Ciągle słyszę co chcę w życiu robić, czy już wybrałam kierunek jaki chcę studiować, czy coś robię w tym kierunku.. A ja? Nie wiem, kompletnie nic nie wiem, nie wiem co lubię, nie wiem co chcę, nie wiem jak będzie kiedyś. Boję się. Najbardziej boję się dorosłości, kiedyś tak bardzo chciałam być pełnoletnia, odpowiadać na siebie, podejmować własne decyzje. A teraz? Nie jestem na to przygotowana, co jeśli źle wybiorę? Wiem, człowiek uczy się na własnych błędach, ale zawsze są tego skutki, czasami nieodwracalne. Zdecydowanie ten czas za szybko leci, a ja nie wiem co mam robić. Tak jakoś mnie wzięło na przemyślenia.
Szczerze? Mógłbym powiedzieć, że w tym jesteś podobna do mnie, ale jednak wybacz, jestem o krok (lub kilka) przed Tobą.
OdpowiedzUsuńNigdy nie chciałem dorastać, od zawsze wiedziałem, że będę musiał być odpowiedzialny, stracę beztroskość.
I również nie wiedziałem kim będę, bałem się. Dziś niby chcę iść na prawo, bawić się w pana mecenasika, ale dalej się boję. Że coś się nie uda, że się nie dostanę, ale muszę się wziąć w garść.
A sama świadomość kim będę, hmm, to się jakoś tak wzięło. Ktoś stwierdził, że byłbym dobrym prawnikiem, bo mam gadane. Potem ktoś to potwierdził. I jakoś leci, sama też się odkryjesz :3
Pozdrawiam, UwG :3
właśnie o to chodzi, boję się, że nie dam rady. Ale bez ryzyka nie ma życia, prawda? :)
UsuńOczywiście, że jest życie. Bezpieczne, spokojne, monotonne, ale jednak życie.
UsuńJeśli ktoś takie lubi, niech tak żyje.
Ale z drugiej strony, ewolucja (rozwijanie się) jest ryzykiem, bo zmiana może być korzystna, albo nie.
cóż, nie chciałabym jednak takiego smutnego i monotonnego życia, bo to prawie jakby go nie było.
Usuńale racja, jeżeli ktoś lubi.
Popatrz na przyrodę.
UsuńSą tak zaawansowane organizmy jak my.
Ale i tak proste, jak niektóre mięczaki, które nie zmieniły się od milionów lat.
Ja również boję się dorosłości, ale w końcu jeszcze mi do niej daleko. Choć wszyscy wymagają ode mnie odpowiedzialności, to ta odpowiedzialność nie jest na razie tak wielka, żebym nie mogła jej udźwignąć. No i zawsze mogę się oprzeć na czyimś ramieniu.
OdpowiedzUsuńto, że można na kogoś liczyć to super sprawa.
UsuńDorosłość nie jest niczym dobrym, nie wiem dlaczego do niej dążymy.
OdpowiedzUsuńhmm, w sumie to ja też nie, ale zdałam sobie z tego sprawę dopiero teraz
UsuńA ja już wcześniej. I chyba dlatego boli mnie czas.
Usuńno, ale nic na to nie poradzimy. Każdy w końcu dorośnie
UsuńTylko faceci zwykle zostają gówniarzami...
UsuńNawet mi nie mów o dorosłości, na samą myśl o tym, że za rok o tej porze będę szukała mieszkania w Kraku, żeby samotnie sobie żyć i studiować (jeśli oczywiście się dostanę na wymarzone studia, co jest raczej wątpliwe) to aż mnie ciary przechodzą.
OdpowiedzUsuń(jak chcesz to mogę ci wytłumaczyć jak zmienić, żebyś miała taki adres jak masz, a inny nick ;> )
i weź wyłącz weryfikację obrazkową w ustawieniach, skarbieńku :*
dokładnie ja też... nie wyobrażam sobie tego
Usuńtylko ja nie mam jeszcze pomysłu na nick ^^
jaką weryfikację? po co? :P
Ja również boję się tego, co będzie kiedyś, bo także nie mam sprecyzowanych planów zawodowych. Nie potrafię zdecydować się na żaden konkretny kierunek studiów. Zresztą wszystko zależeć będzie od matury, którą mam nadzieję zdać jak najlepiej.
OdpowiedzUsuńDorosłość to nie przelewki i z wiekiem coraz bardziej zaczynam się jej obawiać.
właśnie.. jeszcze ta matura, coraz bardziej się boję !
UsuńNawet mi nie mów o przyszłości. Mimo tego, ze idę DOPIERO do trzeciej gimnazjum, wszyscy wręcz chcą już wiedzieć, kim będę, a babcia zamawia mi już mieszkanie swojej koleżanki w Katowicach, bo OCZYWIŚCIE muszę dostać się na Akademię Medyczną. Do nikogo nie dociera, że boje się szpitali.. Eh, dorosłość.
OdpowiedzUsuńskąd ja to znam..
UsuńŁączę się w bólu ;)
UsuńMyślę, że skończenie 18 lat nie zmienia jakoś wiele w naszym życiu. Owszem, w świetle prawa jesteśmy pełnoletni i mamy w związku z tym wiele przywilejów (że tak to nazwę), ale w życiu codziennym nic się nie zmienia. Pełnoletność nie oznacza dorosłości i samodzielności w znaczeniu dosłownym. Dorośli w pełni jesteśmy wtedy, gdy musimy sami na siebie zarobić, w pełni za siebie odpowiadać itd.
OdpowiedzUsuńPs. Bardzo ładne zdjęcie, twojego autorstwa czy znalezione w internecie?
to oczywiste, że pełnoletność nie oznacza dorosłości, ale będzie inaczej, wiesz o co mi chodzi :D niby tak samo, ale no xd
Usuńzdjęcie pochodzi z weheartit
Ja nadal twierdzę, że niewiele się zmienia :)
UsuńA może czasem nie warto wszystkiego dokładnie planować i decydować się na niektóre rzeczy dopiero w ostatniej chwili?
OdpowiedzUsuńmyślisz? byłoby fajnie, ale tak się nie da..
UsuńDa się, a ja jestem tego żywym przykładem.
UsuńTrzeba dobrze przemyśleć to co che się robić, żeby potem nie było czegoś takiego, że nagle uświadomisz sobie, że skończysz studia i nie ma po nich pracy.
OdpowiedzUsuńo właśnie, pewnie tak będzie znając moje szczęście, tylko najpierw niech ja się zdecyduje na ten kierunek ..
UsuńNajlepiej wybrać takie, gdzie jest możliwość pracy a nie taki po którym nic nie ma.
UsuńDzisiaj oficjalnie stwierdziłam, że wraz z wiekiem, dziecinnieje. Objawia się to bardzo różnie, nie będę o szczegółach informować, aczkolwiek niedługo MATURA a ja bujam w obłokach...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
no to piąteczka, bo ja też;d
UsuńOmg, jak ja nienawidzę pytania co będę studiować. Tak cholernie chciałabym to wiedzieć...
OdpowiedzUsuńAjjj missssssssssssssssssssseeeddd juuuuu!!
no wreszcie żyjesz, myślałam, że już nigdy mi nie odpiszesz ;d
Usuńteż tęskniłaaaaaaaaam <3
Sama nie wiem czy żyję, staram się :P
Usuńchyba każdy się boi co będzie potem..
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTak samo bałam się przed wyborem studiów, a okazało się, że studia to kropla w morzu. Dlatego nie ważne co wybierzemy, bo być może wylądujemy później zupełnie gdzie indziej. Nie warto się bać podejmować decyzje, bo one są nieuniknione, ale najważniejsze, żeby zawsze odnaleźć w życiu siebie :)
OdpowiedzUsuńGłupotą jest wybieranie w wieku nastu lat to co chciałoby się robić w odległej przyszłości. Jeszcze niedawno miałam ten sam problem, nie maiłam kompletnie pojęcia co bym chciała robić, do tej pory nie wiem, ale trzeba będzie w końcu wybrać.
OdpowiedzUsuńbo dorosłość jednak wcale nie jest fajna. trzeba podejmować decyzje i brać na siebie ich konsekwencje. życzę Ci dobrych wyborów, nie zapomnij, że to Twoje życie, przeżyj je jak najlepiej :*
OdpowiedzUsuńDzióbku, daj spokój. :) Nie będzie tak źle. Każdy to przechodzi, każdy z nas rodzi się, aby dorosnąć. Co z tego wynika? Że jak dojdzie co do czego, to będziesz wiedziała, co masz robić, jakie decyzje podjąć.
OdpowiedzUsuńTo takie dziwne, prawda? Dzieci chcą dorosnąć, a dorośli chcą powrócić do beztroskich lat dzieciństwa. Ale trzeba się z tym pogodzić, jeżeli chcemy osiągnąć pełnię szczęścia.
Czym siem. :* / gorczyś.
Halo czy my się czasem nie znamy? Czy ty nie jesteś przypadkiem mną? Idealnie opisałaś to co czuję. Nie mam żadnych konkretnych zainteresowań ani hobby , nie mam pojęcia co chce robić w życiu i nie wiem do czego bym się w ogóle nadawała.Gdy myślę o przyszłości mam wielką pustkę w głowie. Też się boję.
OdpowiedzUsuńMoja prof., zakochana po uszy w kierunku, który wykłada, śledząca wszelkie możliwe statystyki powtarza, że przecięty człowiek na świecie co najmniej dwa razy w życiu zmienia zawód i przekierunkowuje się na coś całkowicie innego. Kiedy usłyszałam to po raz pierwszy, zaczęłam się zastanawiać - dlaczego wymagają od nas tak wielkiej świadomości tego, co chcemy robić, w tak młodym wieku?
OdpowiedzUsuńczasami ludzie chcą na siłę usłyszeć odpowiedź. bywa.
OdpowiedzUsuń:) Pozdrawiam.
Czuję DOOOKŁADNIE to samo.. Pisałam to już u siebie na blogu - rzygam słowem matura, zdaniami 'co planujecie robić' itd.
OdpowiedzUsuńmasz prawo nie wiedzieć. Ja tez nie wiem co sie aktualnie dzieje w moim zyciu. Nie rozummiem tego.
OdpowiedzUsuńnie trzeba się bać dorosłości,przyjdzie sama. nie jest taka zła. cięższa w skutkach na pewno. ale może być ciekawa.
OdpowiedzUsuństudia? hm. ja nie żałuję wyboru, mimo że jest cholernie ciężko. trzeba rozważyć wszystkie za i przeciw.
to jest właśnie ten śmieszny paradoks. najpierw spieszy nam się do dorosłości, potem marzymy o powrocie do dzieciństwa...
OdpowiedzUsuńto chyba nieuniknione w pewnym momencie, taki strach, choć oczywiście bez sensu
OdpowiedzUsuń